Przejdź do treści

Chrzest: sprzeczności w wyznaniach wiary, część 1 (Belgijskie Wyznanie Wiary) – odcinek 2 podcastu dr Heisera (NakedBible)

  • przez
chrzest

Autor: Michael S. Heiser

Podsumowanie odcinka:

W pierwszym odcinku podcastu o chrzcie skomentowałem, że wiele dobrze znanych wyznań chrześcijańskich jest wewnętrznie sprzecznych, jeśli chodzi o jasne artykułowanie ewangelii (zbawienie przez wiarę w Chrystusa niezależnie od naszej własnej pracy lub zasług) i chrztu. Choć może to wydawać się trudnym do pojęcia, jest prawdą. W tym odcinku ilustruję problem z Belgijskim Wyznaniem Wiary, którego klarowny opis ewangelii zamienia się w pogmatwane myślenie, jeśli chodzi o część o chrzcie. 

Podcast:

Witamy w podcaście NakedBible. W poprzedniej części krótko przedstawiłem temat chrztu. Po zdefiniowaniu niektórych zwrotów, użyłem powiązania między chrztem a obrzezaniem wskazanego przez Apostoła Pawła w Kolosan 2:11-12, aby pokrótce zilustrować przykłady problemów wynikających ze sposobu artykułowania chrztu w denominacjach, gdyż fakt, że Paweł łączy te dwa elementy wymaga, abyśmy to, co mówimy o jednym, mogli powiedzieć też o drugim. Jest to szczególnie istotne w przypadku jakiejkolwiek doktryny chrztu niemowląt, ponieważ respektując ten wymóg interpretacyjny zobaczymy brak logiki wielu różnych wyznań i denominacji w temacie chrztu niemowląt. Ale pójdę jeszcze dalej. Pokazuje to również, że wiele z tego, co zostało powiedziane o chrzcie niemowląt, nie ma podstaw w tekście biblijnym, ale jak zobaczymy, nie unieważnia to samego pomysłu takiego chrztu. Możesz skonstruować biblijną teologię chrztu niemowląt. Tyle, że wyznania wiary, których często używamy, naprawdę komplikują sprawę.  

Aby słuchacze nie pomyśleli, że jestem trochę zbyt krytyczny, w kilku następnych podcastach przejdę bezpośrednio do niektórych dobrze znanych wyznań protestanckich, aby zilustrować zamieszanie powstałe w tych wyznaniach w związku z tym, co mówią o zbawieniu z łaski poprzez wiarę oraz chrzcie niemowląt lub ogólnie chrzcie. Będąc w przeszłości członkiem Kościoła w tradycji reformowanej, mogę powiedzieć wam z pierwszej ręki, że wierni (a nawet pastorzy) mają wielkie trudności z rozwiązywaniem wewnętrznych sprzeczności swoich własnych wyznań. Częściowo problem polega na tym, że niewiele osób czyta je uważnie i krytycznie. Kiedy zapytałem pastorów reformowanych, czy mogą słusznie powiedzieć to samo o obrzezaniu i zbawieniu w Starym Testamencie, co ich wyznania wiary mówią o chrzcie i jego wpływie na odbiorcę, nie znalazłem jeszcze nikogo, kto czułby się komfortowo, by odpowiedzieć. Nigdy też nie znalazłem nikogo, kto podjąłby się tego wyzwania na poważnie. Delikatnie mówiąc, to jest rozczarowujące. 

Zacznijmy od przyjrzenia się Belgijskiemu Wyznaniu Wiary – credo, pod którym podpisuje się wiele kościołów reformowanych. Przeczytam kilka fragmentów i dodam własne komentarze, które pomogą nam skoncentrować się na problemach. 

Artykuł XXII 

Usprawiedliwienie przez wiarę w Jezusa Chrystusa 

Wierzymy, że Duch Święty roznieca w naszych sercach czystą wiarę, abyśmy mogli posiąść prawdziwą znajomość tej wielkiej tajemnicy. Wiara ta chwyta się mocno Chrystusa z wszystkimi Jego zasługami, czyli przywłaszcza Go i nie szuka niczego poza Nim. Gdyż należy wnioskować, iż albo wszystko to, co jest potrzebne do naszego zbawienia, jest poza Jezusem Chrystusem, albo jeśli wszystko jest w Nim, wówczas ci, którzy posiedli Jezusa Chrystusa przez wiarę, mają całkowite zbawienie w Nim. 

Ważnym sformułowaniem tutaj jest to, że wierzący „posiedli Jezusa Chrystusa przez wiarę”. To jasne stwierdzenie Ewangelii. Ale kontynuujmy: 

Dlatego ktokolwiek twierdzi, że Chrystus nie jest wystarczalny, lecz potrzeba czegoś ponad Niego, wielce bluźni, gdyż czyni Chrystusa tylko po części Zbawicielem. 

Tak więc zbawienie jest tylko przez Chrystusa. Dobrze. Ale jak uzyskać to zbawienie? Cóż, przez posiadanie Chrystusa przez wiarę. Znowu dobrze. Wróćmy do Credo:  

Dlatego wyznajemy wraz z apostołem Pawłem, że jesteśmy usprawiedliwieni jedynie z wiary lub przez wiarę niezależnie od uczynków. Jednakże, by wyrazić to jaśniej, nie twierdzimy, że wiara sama z siebie nas usprawiedliwia, gdyż to tylko narzędzie, z pomocą którego możemy uchwycić się Chrystusa – naszego usprawiedliwienia. Jezus Chrystus poczytujący na naszą korzyść wszystkie swoje zasługi i wszystkie swoje święte dzieła, jakich dokonał dla nas i zamiast nas, jest naszą sprawiedliwością. A wiara to narzędzie, które jednoczy nas z Nim we wszystkich Jego dziełach, które gdy stają się nasze, zupełnie wystarczają do uwolnienia nas z grzechów. 

Ten artykuł zasadniczo mówi nam, że wiara jest łącznikiem, przez który korzyści z dzieła Chrystusa docierają do wierzącego. Jesteśmy zbawieni dzięki Jego zasługom, a nie naszej pracy… żadnej własnej zasługi. Credo jest tutaj bardzo jasne o Ewangelii i zbawieniu. Ale zauważ, jak sprawy się komplikują, kiedy przechodzimy do sekcji o chrzcie.  

Artykuł XXXIV 

Chrzest święty 

Wierzymy i wyznajemy, że Jezus Chrystus, który jest końcem Prawa, zniósł przez swoją przelaną krew wszelkie inne przelewanie krwi przez ludzi w celu przebłagania lub zadośćuczynienia za grzech oraz że zniósłszy obrzezanie, które również upuszczało krew, a ustanowił w jego miejsce sakrament chrztu, przez który jesteśmy włączeni do Kościoła Bożego i oddzieleni od wszystkich innych ludzi i obcych religii, byśmy mogli w pełni należeć do Tego, kogo znak nosimy, a który to znak służy za świadectwo wiecznej łaskawości ku nam naszego Boga i Ojca. 

Ta część Credo mówi wyraźnie, że ci, którzy są ochrzczeni, należą do Chrystusa. Każdy, kto choć trochę zna tradycję reformowaną, wie, że oczywiście praktykuje się w niej chrzest niemowląt. Jeden problem jest teraz oczywisty: każdy członek Kościoła reformowanego lub pastor zna kogoś, kto został ochrzczony, ale później porzucił wiarę. Jak to się zatem dzieje, że ta część belgijskiego wyznania może być uważana za spójną? Ale jest też inny problem: w jaki sposób chrzest sprawia, że „należymy” do Chrystusa? Czy to jest zamierzone znaczenie, że chrzest realizuje ten status – to znaczy umieszcza nas w Chrystusie (którego Nowy Testament utożsamia ze zbawieniem), czy też jest coś innego?  

Ta idea, że przez chrzest osiągamy status bycia w Chrystusie, byłaby sprzeczna z tym, co właśnie przeczytaliśmy w Wyznaniu Belgijskim o zbawieniu z łaski przez wiarę. Czy to zamierzone alternatywne znaczenie, że chrzest tylko w pewnym rodzaju „zaznacza” tych, którzy należą do Chrystusa? Ta idea uczyniłaby chrzest rodzajem identyfikatora tych, którzy są wybrani i którzy uwierzą, a więc chrzest i tak ma jakiś związek z tymi, którzy są w Chrystusie. Ale jak to się dzieje, że ludzie ochrzczeni mogą odejść od wiary? Czy zostali błędnie zaznaczeni? Jeśli tak jest, to chrzest jako obrzęd na pewno nie ma żadnej skuteczności, ani też nie jest całkowicie dokładnym wyznacznikiem Wybrańca. Więc co w tym dobrego? Właściwym pytaniem jest oczywiście, czy cokolwiek z tego jest biblijne. Przypomnij sobie, że jednym z naszych testów było to, czy idea honoruje związek między chrztem a obrzezaniem wskazany przez apostoła Pawła. Czy na podstawie tego, co do tej pory omówiliśmy, możemy konsekwentnie powiedzieć o obrzezaniu to, co Belgijskie Wyznanie Wiary mówi o chrzcie? Nie, nie możemy. Mamy ten sam zestaw problemów. Ale w wyznaniu wiary jest coś więcej, co jest powodem do niepokoju. Idźmy dalej. W tym sam artykule o chrzcie świętym. 

Dlatego nakazał On tym wszystkim, którzy są Jego, aby byli ochrzczeni czystą wodą… 

Dlatego wierzymy, że każdy człowiek, który usilnie zabiega o życie wieczne, powinien być ochrzczony tylko raz tym jednym chrztem bez ponownego powtarzania go, gdyż nie możemy się narodzić dwa razy. Podobnie, chrzest ten nie przynosi korzyści jedynie w chwili, gdy woda jest na nas wylana, a my go otrzymujemy, lecz przez całe nasze życie. 

Wow! Kilka problemów tutaj. Przede wszystkim po co nam „czysta” woda? Czy ta woda powoduje chrzczonym coś, czego nie zrobiłaby normalna woda? I co u licha fragment ten mówi, sugerując, że jeśli zostaniemy ochrzczeni więcej niż jeden raz, to więcej niż raz narodzimy się na nowo i że woda chrztu nie „przyniesie nam korzyści” tylko wtedy, gdy jako niemowlęta zostaniemy polani, ale przez cały bieg naszego życia? Ten język o chrzcie sugeruje silny związek między aktem chrztu a zbawieniem (narodzinami duchowymi). I to jest problem. Jeśli cokolwiek wiąże się ze zbawieniem wiary, to nie możemy twierdzić, że sama wiara nas zbawia. Jest to pogwałcenie Ewangelii i wcześniejszej, naprawdę jasnej artykulacji Ewangelii w Wyznaniu Wiary. Nie widzę innego sposobu na zrozumienia tego sformułowania. Wydaje się, że istnieją tu dość ostre przeciwieństwa. W najlepszym przypadku sformułowanie tego credo jest teologicznie niedbałe. I nie jest to jedyne znane protestanckie wyznanie wiary, które ma ten problem. 

W następnym podcaście przejdziemy przez taką samą analizę, ale tym razem przyjrzymy się zamieszaniu w Katechizmie Heidelberga. 

Artykuł ten został przetłumaczony z języka angielskiego z transkryptu odcinka 2 podcastu NakedBible. Odcinki podcastu dostępne są pod linkiem https://nakedbiblepodcast.com/episodes/  

Swoim podcastem NakedBible dr M. Heiser zaprasza wszystkich zainteresowanych do głębszych studiów Biblii w kontekście jej współczesnych odbiorców.   

Dr Michael S. Heiser jest amerykańskim teologiem, autorem wielu książek m.in. The Unseen Realm (2015), Supernatural (2015, której polskie tłumaczenie dostępne jest na stronie miqlat.org), Angels (2018), Demons (2020) oraz dyrektorem szkoły Awakening School of Theology and Ministry na Florydzie. Więcej informacji na temat pracy Dr Heisera: https://drmsh.com/