Przejdź do treści

Księga Rodzaju rozdział 1 (część 1): „I rzekł Bóg!” (InspiringPhilosophy)

  • przez
na początku

Autor artykułu: Michael Jones

Rozdział 1 Księgi Rodzaju, jeden z najbardziej kontrowersyjnych fragmentów, jakie kiedykolwiek napisał człowiek. Wielu zastanawiało się nad tym tekstem. Co on znaczy? Dlaczego został napisany i co autor miał zamiar powiedzieć? Ale jeśli mamy być ze sobą szczerzy, jeśli chcemy wiedzieć, co komunikuje ten tekst, musimy spróbować zrozumieć go w oryginalnej kulturze i języku.

Jak dotąd zaproponowano mnóstwo interpretacji, aby spróbować wyjaśnić, co mówi Księga Rodzaju 1, a ja nie udaję, że robię tutaj cokolwiek innego. Jednak wydaje mi się, że wielu w przeszłości nie brało pod uwagę kontekstu kulturowego podczas czytania Księgi Rodzaju, a to niejednego doprowadziło do prób interpretacji tekstu przez ich własne kulturowe soczewki. To naprawdę nie jest uczciwa ocena tekstu. Nieustannie próbujemy wcisnąć Księgę Rodzaju do naszych norm kulturowych, w rzeczywistości jednak kultura świata biblijnego była pod wieloma względami inna niż nasza.

Właściwości Czy Funkcja

Pierwsze założenie, jakie mamy, to nasze zrozumienie tego, czym coś jest lub co sprawia, że coś jest czymś. Wydaje się to tak intuicyjne, że prawie nie kwestionujemy, że inna kultura mogłaby spojrzeć na to inaczej, jednakże dowody wskazują, że jest całkiem przeciwnie. Kiedy opisujemy, czym coś jest, zaczynamy od opisu jego właściwości, ale na starożytnym Bliskim Wschodzie coś istniało, jeśli miało jakąś funkcję. To, w jaki sposób starożytni opisaliby coś, to opisaliby to poprzez funkcję, jaką ta rzecz posiadała, czy też inaczej, do czego służyła. Jak mówi badacz John Walton: „…ludzie w starożytnym świecie wierzyli, że coś istnieje nie ze względu na swoje właściwości materialne, ale z racji pełnienia funkcji w uporządkowanym systemie… W tego rodzaju funkcjonalnej ontologii słońce nie istnieje ze względu na swoje właściwości materialne, ani nawet z powodu swojej funkcji jako płonącej kuli gazu. Raczej istnieje ze względu na rolę, jaką odgrywa w swojej sferze istnienia, zwłaszcza ze względu na sposób, w jaki funkcjonuje dla ludzkości i społeczeństwa ludzkiego… W konsekwencji coś mogłoby zostać wyprodukowane fizycznie, ale nadal nie „istnieć”, jeśli nie stałoby się funkcjonalne” (strona 24 książki The Lost World of Genesis 1).

Dowody na to można znaleźć w innych starożytnych tekstach z otaczających Izrael kultur. Starożytne mity o stworzeniu świata bliskowschodniego zazwyczaj zaczynają się od słowa „kiedy”, co oznacza, że historia zaczyna się w pewnym określonym momencie, a nie na początku czasu. Mity te często mówią także o bogach i ziemi wychodzących z wodnego chaosu, czym zakładają, że przed stworzeniem istniał pewien stan materii. Wydaje się, że nie ma w nich znaczenia, skąd wzięła się wcześniej istniejąca chaotyczna materia, przekazy wydają się bardziej przejmować tym, kiedy bogowie zmienili chaos w porządek. Na przykład Enuma Elisz (babiloński epos o stworzeniu świata – przyp.tłum.) zaczyna się nie od stwierdzenia, które rzeczy materialne powstały, tekst jest całkowicie pozbawiony takich roszczeń. Zamiast tego skupia się na przypisywaniu ról i przekształcaniu chaosu w porządek. Zaczyna się od zauważenia, że niebiosa i ziemia nie zostały nazwane, wody nie zostały podzielone i już istnieją, nie powstały żadne pola ani mokradła, bogowie nie zostali powołani do istnienia. John Walton zwraca uwagę, że oryginalny język jest całkowicie pozbawiony materialnej kreacji, a mimo to bardzo łatwo jest nam, czytając to w naszym języku, chcieć narzucić ją tekstowi w niektórych miejscach. Jednak badacze starożytnego Bliskiego Wschodu zwracają uwagę, że nie jest to celem tekstu, na którym skupiali się autorzy. Zamiast tego celem tekstu jest wyjaśnienie kiedy bogowie zmienili chaotyczny kosmos w uporządkowany świat, w którym mogły się rozpocząć cywilizacje. Jest to opis funkcjonalnych, a nie materialnych początków.

Kontekst Kulturowy

Podobne motywy można znaleźć w innych starożytnych tekstach bliskowschodnich. Mając to na uwadze, musimy pamiętać, że takie jest właśnie kulturowe tło dla świata biblijnego. Jak mówi Michael Heiser:

„Zdajecie sobie sprawę, że kontekstem zrozumienia Biblii nie jest protestancka reformacja, nie jest kościół rzymskokatolicki. Nie jest ewangelikalizm XX czy XXI wieku. Kontekst Starego Testamentu to kontekst, który go stworzył. Którego już nie mamy. Mamy po nim ślady. Mamy o nim wspomnienia”.

Czytając tekst biblijny, musimy pamiętać o tych podstawowych kwestiach. Zrozumienie kulturowego pochodzenia starożytnej publiczności może rzucić światło na to, jak tekst był przez nią rozumiany. Jednakże, gdy Księga Rodzaju 1 jest tłumaczona na język współczesnego odbiorcy, często odbywa się to bez kontekstu kulturowego i próbuje się narzucić takie znaczenie tekstu, aby pasował do naszych kulturowych oczekiwań. To sprawia, że Księga Rodzaju 1: 1 brzmi tak, jakby wyrażała absolutny punkt wyjścia, tak jak oczekiwalibyśmy w przypadku współczesnej kultury zachodniej, jednakże hebraiści biblijni nie wydają się przekonani do takiego rozumienia.

Kiedy…

Michael Heiser wskazał, że hebrajskie masoreckie samogłoski i sformułowania greckiej Septuaginty nie sugerują, że Księga Rodzaju 1: 1 powinna zawierać wyrażenie „na początku”. W hebrajskim wyraźnie brakuje przedimka określonego. Tak więc pierwsze słowa Księgi Rodzaju powinny być właściwie przetłumaczone jako „kiedy”, a nie „na początku”. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się to mieć dużego znaczenia, ale ta prosta zmiana ma drastyczne konsekwencje. Po pierwsze, przekształca werset 1 w zdanie podrzędne. Zamiast czytania jako niezależnej wypowiedzi „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” czytamy: „Kiedy Bóg stworzył niebo i ziemię, ziemia była pustkowiem i chaosem”. To sprawia, że werset 1 jest zależny od wersetu 2 i teologicznie wskazuje, że kiedy Bóg pojawił się, aby stworzyć niebo i ziemię, pusta i chaotyczna ziemia już istniała. Zatem Księga Rodzaju 1 nie wskazywałaby na absolutny początek wszystkich rzeczy, ale na moment, w którym Bóg pojawił się, aby zainicjować określoną zmianę na ziemi, a mianowicie przekształcić ją ze stanu pustki i chaosu.

Oczywiście kreacjoniści młodej ziemi mogą to odrzucić, wskazując, że oryginalny hebrajski nie miał punktów samogłosek, więc nie możemy tego użyć do pokazania, w jaki sposób oryginalni autorzy czytali werset 1. Jednakże argument ten można wyciągnąć z gramatyki hebrajskiej i jej użycia w innych miejscach.

Początek – Czas Trwania

Po pierwsze, John Sailhamer wskazał, że hebrajskie słowo oznaczające początek zazwyczaj odnosi się raczej do czasu trwania niż do absolutnego punktu w czasie. Zwraca uwagę na Księgę Hioba 8: 7, która używa tego samego języka w odniesieniu do wczesnego okresu życia Hioba oraz Księgę Jeremiasza 28: 1, gdzie odnosi się do początkowego okresu panowania Sedekiasza. W tych czasach w Judei pierwszy rok panowania króla nie rozpoczynał się od momentu wstąpienia na tron, ale później, od pierwszego dnia nowego roku następującego po wstąpieniu. Pomiędzy wstąpieniem na tron a nowym rokiem król panował w ramach okresu wstępnego. Jeremiasz w tym fragmencie odnosi się właśnie do tego wstępnego okresu panowania królów i ten sam język jest użyty w Księdze Rodzaju 1: 1, potwierdzając ideę, że werset odnosi się do czasu trwania, zamiast do absolutnego punktu początkowego. Sailhamer zauważa, że potwierdza to długi okres chaosu przed Księgą Rodzaju 1: 1, kiedy to Bóg pojawia się, przemieniając ziemię ze stanu chaosu w stan uporządkowany.

Po drugie, Robert D. Holmstedt w swojej pracy doktorskiej mówi, że „…”absolutnego początku” nie można wywnioskować z gramatyki wersetu. Zamiast tego, składnia tego wersetu, oparta na dobrze potwierdzonych cechach biblijnej gramatyki hebrajskiej, mówi, że było potencjalnie wiele okresów lub etapów twórczego dzieła Boga”. Holmstedt stwierdził, że Księga Rodzaju 1: 1 ma podobną strukturę gramatyczną do innych wersetów, które są zdaniami podrzędnymi okolicznikowymi. Zdania podrzędne okolicznikowe mają charakter zależny. Innymi słowy, nie są one kompletną myślą, a to oznacza, że werset 1 Księgi Rodzaju 1 jest najprawdopodobniej zależny od wersetu 2 i nie ma w nim określonego przedimka, który oznaczałby, że powinien zaczynać się od wyrażenia „Na początku”.

Po trzecie, to fakt, że Księga Rodzaju 1 jest bardziej zgodna ze starożytnymi bliskowschodnimi przekazami o początkach stworzenia. Werset 1 jest postrzegany jako zdanie podrzędne wyznaczające scenę dla tego, co następuje w wersecie 2 opisującym okoliczności, i ostatecznie dochodzi do wersetu 3, głównego przekazu. Jak mówi Ben Stanhope, ta formuła była zwyczajowym sposobem otwierania opisu stworzenia, ponieważ jest to ta sama struktura jak w tablicy Enuma Elisz, eposie Atra-Hasis, asyryjskiej tablicy Kar 4 i opisie stworzenia Adama i Ewy, rozpoczynającym się od Księgi Rodzaju 2:4. Tak więc werset 1 Księgi Rodzaju 1 należy rozumieć jako zdanie podrzędne a pierwszy akt stwórczy Boga rozpoczyna się dopiero w wersecie 3, kiedy Bóg mówi „Niech stanie się światłość!”. Księga Rodzaju 1: 1 nie sugeruje absolutnego początku czasu, ale podobnie jak inne opisy stworzenia z tamtych czasów zaczyna się od implikacji, że przed tygodniem Bożego stworzenia istniał nieznanej długości okres chaosu.

Bara

Następnie musimy zająć się hebrajskim słowem ברא (czyt. bara), które zwykle tłumaczymy jako tworzenie. Jeśli Księga Rodzaju 1:1 jest zdaniem podrzędnym, a nie pierwszym aktem stwórczym, oznaczałoby to, że Bóg pojawia się, gdy ziemia jest pustkowiem i  chaosem. Dlaczego więc werset 1 mówi, że Bóg stworzył niebiosa i ziemię, kiedy pusta i chaotyczna ziemia już istniała?

John Walton zauważa, że słowo bara niekoniecznie odnosi się do stworzenia, tak jak je rozumiemy, w kategoriach wytwarzania materii, ale jest lepiej rozumiane w kategoriach przypisywania funkcji lub nadawania boskich celów. Jak zauważyliśmy wcześniej, jest bardzo prawdopodobne, że starożytni ludzie uważali, iż istnienie czegoś zależy od jego funkcji, nawet jeśli mogło istnieć wcześniej w jakiejś chaotycznej materialnej formie. Nazwanie czegoś i przypisanie mu jakiejś funkcji przywoływało to coś do istnienia w uporządkowanym systemie.

Kenneth Matthews zauważa, że bara odnosi się do wprowadzania nowej czynności przez Boga, a niekoniecznie nowej rzeczy (128-129). Przykłady, które to pokazują, to miejsca takie jak Psalm 51, gdzie jest napisane: Serce czyste stwórz we mnie. Nie chodzi o to, aby prosić o nowe serce jako nowy organ, ale o to, aby Bóg przypisał naszym pragnieniom nową funkcję. Izajasz 57:19 mówi o Bogu wywołującym dziękczynienie na wargach Izraela, a cały kontekst dotyczy tego, że Bóg przemienia żałobników Izraela, a nie tworzy ich z niczego. Izajasz 65 odnosi się do Jerozolimy wyznaczonej przez Boga jako miejsce wesela. Są miejsca, w których bara może oznaczać produkcję materii, ale nie jest to konieczne. Na przykład Księga Rodzaju 5: 2 ponownie odnosi się do tego, jak Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę, ale Walton zauważa, że składnia hebraiczna bardziej odnosi się do przypisania im ról mężczyzny i kobiety w związku małżeńskim, niekoniecznie jako materialnym stworzeniu.

Tak więc, chociaż słowo bara może czasami odnosić się do wytwarzania materii z niczego, niekoniecznie tak powinno być czytane w każdym miejscu w pismach hebrajskich, a wręcz w niektórych miejscach powinno być czytane jako przypisywanie funkcji. W świetle tego, Księga Rodzaju 1: 1 wydaje się bardziej mówić o tym, jak Bóg nazywa lub powierza funkcje niebiosom i ziemi, podobnie jak otwarcie w Enuma Elish, kiedy rzeczy nie zostały jeszcze nazwane. W związku z tym spostrzeżeniem, że werset 1 jest zdaniem podrzędnym i może oznaczać, że Bóg pojawił się, aby stworzyć niebiosa i ziemię, kiedy ziemia już istniała jako pustkowie i chaos, można rozumieć, że wszystko co autor mówi, to to, że Bóg nazywał lub przypisywał niebiosom i ziemi nowe funkcje przemieniając je z ich poprzedniego chaotycznego stanu. „Tworzenie następuje więc przez nadanie rzeczom porządku, funkcji i celu, co jest równoznaczne z nadaniem im istnienia”. (Strona 185)

Tohu i Bohu

W rzeczywistości pasuje to o wiele lepiej do określenia ziemi jako pusta i chaotyczna, co w języku hebrajskim brzmi tohu i bohu (תֹהוּ וָבֹהוּ). Tłumaczymy to jako pustkowie i chaos, ale tak naprawdę nie oddaje to hebrajskiego znaczenia tych słów. David Tsumura przeprowadził pełną analizę semantyczną słowa tohu i wywnioskował, że w języku hebrajskim termin ten najprawdopodobniej oznacza nieproduktywny. Bohu pojawia się w tekście hebrajskim Biblii tylko 3 razy i zawsze w połączeniu z tohu. Jednak tohu pojawia się około 20 razy.

Jest używane w odniesieniu do pustyni (Księga Powtórzonego Prawa 32:10), idoli, które nic nie osiągają (1 Księga Samuela 12:21), pustkowia, na którym giną karawany (Księga Hioba 6:18), ludzi błąkających się bez celu (Psalm 107:40), opuszczonego miasta (Księga Izajasza 24:10), lub królestwa północnego po zniszczeniu przez Asyrię (Księga Jeremiasza 4:23).

Kontekst użycia słowa tohu wydaje się sugerować, że odnosi się ono do bezproduktywnego stanu lub pustyni, na której nie ma produkcji ludzkiej ani też uporządkowanej cywilizacji. Tak więc Księga Rodzaju 1 wydaje się mówić, że zanim Bóg zaczął sprawiać, by ziemia funkcjonowała prawidłowo, wcześniej nie funkcjonowała wcale i była czymś w rodzaju bezproduktywnej pustyni.

Przypisywanie Funkcji

Wydaje się to mieć większy sens w tym, co natępnie czytamy w Księdze Rodzaju 1 – o tym jak Bóg zaczął ustanawiać określone funkcje dla wszystkich rzeczy, którym je przypisywał (bara).  Na przykład w wersecie 5 Bóg nazwał światło dniem, a ciemność nocą. Dlaczego po prostu nie nazwać światła tym, czym fizycznie jest, a mianowicie światłem? Zamiast tego Bóg nadaje światłu nazwę odzwierciedlającą jego funkcję na ziemi, a mianowicie, aby było dniem, a ciemność by funkcjonowała jako noc. Czwartego dnia widzimy, że wielkie i mniejsze światła są przypisane do oznaczania pór roku, dni i lat. Ich funkcje, a nie materialne stworzenie, są tym, co wprowadza je do istnienia czy też do sfery uporządkowanego systemu. J. Richard Middleton zauważa: „Te dwa przykłady stworzeń w Ks. Rodzaju 1: 6 i 1: 14-18, których istnienie jest wyraźnie określone przez ich funkcję lub cel…” (Strona 54)

D. J. A Clines, zauważa, że istnienie firmamentu jest związane z jego przeznaczeniem. W pozostałej części tekstu możemy zobaczyć podobne koncepcje. Wody mają funkcjonować jako morza. Suchy ląd pełni funkcję ziemi i służy do produkcji roślinnej. Gdy słowa Hebrajczyków zostaną właściwie zdefiniowane, w całym fragmencie możemy widzieć Boga przypisującego rzeczom właściwe funkcje i tym samym powołującego je do istnienia w swoim nowym uporządkowanym systemie.

Siedem

Korzystając z tej samej logiki, możemy zobaczyć, dlaczego opis stworzenia jest podzielony na siedem dni. Użycie liczby 7 było typowym kulturowym symbolem inauguracji świątyni. Budowa tabernakulum w Księdze Wyjścia 40 została ukończona w 7 etapach. Święcenia kapłańskie trwały 7 dni (Kapł. 8: 33-35). Świątynia Salomona została zbudowana w ciągu 7 lat i poświęcona Bogu podczas 7-dniowego święta w siódmym miesiącu (1 Król. 8: 2). Nawet przemówienie Salomona zostało wygłoszone w siedmiu prośbach (1 Król. 8: 31-53). Znajdujemy to również poza Biblią. Cylindry Gudei mówią o siedmiodniowym poświęceniu świątyni, a Teksty Ugaryckie mówią o Baalu, który ukończył swoją kosmiczną świątynię w siedem dni.

Chodzi o to, że 7 dni z Księgi Rodzaju 1 wydaje się sprzyjać bardziej funkcjonalnemu zrozumieniu całego fragmentu. Świątynia i tabernakulum zostały zbudowane z wcześniej istniejących materiałów. Materiały zostały po prostu tak zorganizowane, aby prawidłowo funkcjonowały dla wielbienia Boga. Biorąc pod uwagę, że widzimy, że Bóg odpowiednio przypisuje funkcje kreacjom w Księdze Rodzaju 1 oraz jak będą one działać w ludzkich cywilizacjach, najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest po prostu ustalenie, że Bóg wszedł do chaotycznego wszechświata i przypisał funkcje różnym kreacjom w ramach tworzenia całego kosmosu jako swojej świątyni. Nie chodzi o tworzenie materii, ale o ustanowienie kosmosu jako Jego świątyni i odpowiednie uporządkowanie rzeczy tak, aby działały dla kultury lub społeczeństwa.

John Walton podaje dobry przykład. Mówi, żeby wyobrazić sobie nieczynną restaurację, którą pewnego dnia renowatorzy zamieniają spowrotem w działającą restaurację. Wszystkie materiały już tam były, po prostu brakowało ludzi, którzy mogliby je odpowiednio wykorzystać do stworzenia biznesu. Wydaje się, że te same podstawowe idee znajdują się w Księdze Rodzaju 1. Bóg nie wytwarza nowych materiałów (kreacji), jak powszechnie zakładamy, ale po prostu ustala, w jaki sposób każdy będzie funkcjonować dla ludzkiej cywilizacji w ramach tworzonego przez Niego porządku, aby ustanowić kosmos jako Jego świątynię.

Sfery zażyłości z Bogiem

Jest to również widoczne w kolejności dni. Komentatorzy od lat zauważają, że 6 dni stworzenia są lustrzaną konstrukcją. W dniu 1 zostaje stworzone światło, a w dniu 4 ? światła na sklepieniu. Dzień 2 wymienia niebo i ocean, a dzień 5 opisuje znajdujące się w nich zwierzęta. To samo dotyczy dnia 3 i 6. Richard Hess zwrócił uwagę, że starożytni Hebrajczycy sugerowali, iż życie duchowe toczy się w trzech koncentrycznych sferach zażyłości z Bogiem. Przykładowo, w ten sposób widziany był obóz Izraela. W samym środku byli kapłani i tabernakulum, w następnym kręgu całe obozowisko Izraela, a na końcu w najbardziej zewnętrznym kręgu były narody pogańskie i chaotyczna pustynia. Zwierzęta zostały również podzielone na trzy grupy, zwierzęta ofiarne w wewnętrznym kręgu, następnie zwierzęta czyste dla obozu Izraela, a następnie zwierzęta nieczyste na pustyni.

Wydaje się, że opis stworzenia z Księgi Rodzaju 1 używa tej samej teologii podzielonej na 6 dni stworzenia i symetrycznie podzielonej na 3 grupy. W najbardziej zewnętrznym kręgu są światła na firmamencie, potem niebo i morze i zwierzęta w nich, a na końcu w najbardziej intymnym kręgu z Bogiem są ludzie i reszta zwierząt lądowych. Innymi słowy, autor Księgi Rodzaju 1 używa 7 dni stworzenia na dwa sposoby, z których jeden jest symbolem inauguracji świątyni, po czym drugi, dzieli pracę na 6 symetrycznych dni, wyjaśniając tym, że kosmos, który jest teraz świątynią Bożą, został podzielony na trzy sfery intymności.

Jak mówi John Walton: „Dni od pierwszego do trzeciego, które dotyczą trzech podstawowych funkcji kosmosu (czasu, pogody, płodności), byłyby zatem postrzegane nie tylko jako aktywujące, ale także ustanawiające kontrolne atrybuty kosmosu, podczas gdy dni od czwartego do szóstego mogą być postrzegane jako determinowanie losów czynników funkcjonalnych w kosmosie”.

Podsumowując, myślę, że powinniśmy skorzystać z podpowiedzi Brandona J. O’Briena i E. Richardsa. Starożytni nie przejmowali się porządkiem chronologicznym tak bardzo, jak my, a kiedy my nieustannie próbujemy odczytywać dni 1 Księgi Rodzaju jako dosłowny porządek chronologiczny, wyrządzamy krzywdę tekstowi i ich normom kulturowym. Autor nie wydaje się pisać w dokładnym porządku chronologicznym, ale w porządku symetrycznym w formie poetyckiej. Dzień 1 i 4 mają iść razem. Dla oryginalnego autora światło pojawiające się przed słońcem byłoby równie śmieszne, jak brzmi to dla nas.

Podsumowanie

Przyjrzyjmy się więc temu, co ustaliliśmy do tej pory. Pierwsze wersety Księgi Rodzaju 1 wydają się sugerować nieznanej długości okres chaotycznej pustyni – bezproduktywny okres, a nie absolutny początek czasu. Bóg wkracza w ten chaotyczny stan wszechświata i zaczyna porządkować rzeczy lub przypisywać im właściwe funkcje, tak jak będą one działać dla ludzkich społeczeństw, na przykład jak słońce i księżyc będą wyznaczały pory roku i miesiące. Czyniąc to, Bóg przekształca kosmos w swoją kosmiczną świątynię, podobnie jak można zmienić nieczynną restaurację w funkcjonującą, po prostu wchodząc i właściwie używając znajdujące się w niej przedmioty. W ramach standardowej izraelickiej teologii świątynnej lub tabernakulum zostają ustanowione trzy sfery intymności (zażyłości) i proces ostatecznie kończy się odpoczynkiem Boga lub też Jego zamieszkaniem w kosmicznej świątyni. Księga Rodzaju 1 tak naprawdę nie dotyczy produkcji materii, chyba że narzucimy takie rozumienie podczas tłumaczenia na nasz język. Przekaz dotyczy raczej ustanowienia porządku w chaotycznym wszechświecie, aby społeczności ludzkie mogły się rozwijać z Bogiem w ich centrum.

Aby to jeszcze bardziej potwierdzić, w Księdze Jeremiasza znajduje się interesujący fragment, który używa bardzo podobnego języka, i sugeruje, że w tym fragmencie miało miejsce odwrócenie Księgi Rodzaju 1. Księga Jeremiasza 4: 23-26 jest opisem tego, co stało się z północnym królestwem Izraela po przejęciu władzy przez Asyryjczyków i jest ostrzeżeniem dla Judei, że wkrótce spotka ten sam los, jeśli się nie opamiętają. Jednak fragment ten mówi o czymś odwrotnym niż to, co dzieje się w Księdze Rodzaju 1. Izrael jest teraz pustkowiem i chaosem, tohu i bohu. Nie ma teraz światła, nie ma człowieka, ptaków w powietrzu ani roślinności, która dawałaby owoce.

Gdyby Księga Rodzaju 1 dotyczyła materialnego stworzenia wszystkich rzeczy, powinniśmy oczekiwać takiego samego języka, ale w odwrotnym procesie, w Jeremiaszu, czyli rozpadu materiałów, o których mowa w K. Rodzaju. Jednak czytając, że Asyria podbiła Izrael i deportowała wszystkie elity, nie uważamy, że struktura czasoprzestrzeni została rozerwana, a ziemia Izraela zniknęła. Zamiast tego rozumiemy, że królestwo zmieniło się  z produktywnego, funkcjonującego społeczeństwa w chaotyczną krainę. Światło słoneczne nie przestało, dosłownie, świecić w tym regionie, było to tylko częścią kulturowego wyrażenia, że królestwo przeszło z uporządkowanego społeczeństwa w nieporządek. A zatem odwrotność tej sytuacji, którą widzimy w Księdze Rodzaju 1, sugerowałaby jedynie, że Bóg przemienił nieuporządkowany kosmos i uporządkował go w funkcjonującą świątynię dla siebie i ludzi w nim zamieszkujących, a nie początek całej materii, jaką znamy.

Tym, którzy mogą być zaniepokojeni myślą, że Księga Rodzaju 1 nie dotyczy materialnego stworzenia wszystkich rzeczy, przypomnę, że w Nowym Testamencie są jasne wersety, które potwierdzają, że Bóg jest stwórcą wszystkich rzeczy w sensie materialnym, a te pytania zadawali już pisarze w świecie po arystotelesowskim.

Nie o to chodziło jednak hebrajskim autorom, gdyż nie przejmowali się oni takimi pytaniami. Starożytne bliskowschodnie i egipskie opisy stworzenia nie przejmowały się tym, skąd się wzięła materia, przestrzeń i czas. Wszystkie one rozpoczynają się z założeniem, że te rzeczy już istniały w jakimś tam chaotycznym stanie. Starożytni byli bardziej zainteresowani kwestiami porządku, celu i funkcji. To co opisywali w swoich pismach to to, „kiedy Bóg lub bogowie wzięli chaotyczne wody i przekształcili je w uporządkowany system, w którym teraz żyjemy.”

Kiedy próbujemy narzucić materialistyczne zrozumienie na Księgę Rodzaju 1, naprawdę wyrządzamy temu tekstowi krzywdę. Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby tekst przemówił sam za siebie, zamiast narzucać mu to, czego oczekujemy lub chcemy, aby mówił. Rzeczywistość jest taka, że pytania naukowe, które dzisiaj zadajemy, nie były w umysłach Starożytnych i nie ma powodu, aby czytać je w tekście lub zakładać, że teorie naukowe, które znamy dzisiaj, są sprzeczne z Księgą Rodzaju 1.

Źródła:

John Walton – The Lost World of Genesis 1

Michael Heiser lecture: https://www.youtube.com/watch?v=zsCaBvQ8zaY&t=8361s

John Sailhamer – Genesis Unbound

Robert D. Holmstedt – http://individual.utoronto.ca/holmste…

Ben Stanhope video: https://www.youtube.com/watch?v=8h33T…

Kenneth A. Matthew – The New American Commentary: Genesis 1:1 – Genesis 11:26

T. Desmond Alexander & David W. Baker – The Dictionary of the Old Testament: Pentateuch

John Walton – Ancient Near Eastern Thought and The Old Testament, Second Edition

David Tsumura – Creation and Destruction

J. Richard Middleton – The Liberating Image

D. J. A. Clines – The Image of God in Man https://archive.org/stream/pdfy-SLVx2…

Richard S. Hess – Israelite Religions

E. Randolph Richards & Brandon J. O’Brien – Misreading Scripture with Western Eyes

Artykuł ten został przetłumaczony z języka angielskiego ze skryptu do wideo dostępnego na YouTube pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=R24WZ4Hvytc&t=726s

Michael Jones jest założycielem i dyrektorem organizacji non-profit ?Inspiring Philosophy?(Inspirująca Filozofia) i zajmuje się głównie badaniami z zakresu filozofii, historii i nauki, aby odpowiedzieć na głębokie filozoficzne pytania dotyczące wszechświata i naszego indywidualnego postrzegania życia. Opublikował mnóstwo prac badawczych na swoim kanale YouTube ?Inspiring Philosophy?, w których zbiera i analizuje dane oraz udostępnia je w formie zrozumiałej dla wszystkich zainteresowanych, aby każdy mógł wyciągnąć rozsądne wnioski z różnych filozoficznych dylematów. Niektóre z jego najbardziej godnych uwagi prac obejmują prezentowane przez niego badania nad mechaniką kwantową i jej wskazaniem na teistyczny światopogląd, serię filmów o Księdze Rodzaju 1-11, obronę zmartwychwstania Jezusa oraz filmy dotyczące problemu zła i piekła.

Strona https://inspiringphilosophy.org/

YouTube https://www.youtube.com/user/InspiringPhilosophy