Przejdź do treści

Księga Rodzaju rozdział 1 (część 2): „I Było To Dobre!” (InspiringPhilosophy)

  • przez
Księga rodzaju1

Autor artykułu: Michael Jones

Czy zanim pojawił się grzech, ziemia była rajem bez śmierci, rozkładu i cierpienia? Wielu twierdzi, że tego właśnie naucza Księga Rodzaju 1, ale czy to faktycznie jest to, co mówi tekst, czy też jest to błędne odczytanie Pisma Świętego okiem współczesnych?

Hebrajskie słowo dobry

Wielu czyta to zdanie w Rodz 1 i przyjmuje, iż odnosi się ono do idei, że stworzenie było doskonałe i nie było w nim rozkładu ani śmierci: I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre. Ale to może być przeskok logiczny. Hebrajskie słowo oznaczające dobry działa podobnie jak angielskie [i polskie – przyp.tłum.] słowo dobry. W zależności od kontekstu może oznaczać wiele rzeczy.

Na przykład, gdybym powiedział, że Bóg jest dobry i że mój samochód jest dobry, byłbym oczywiście zrozumiany, że słowo dobry ma inne znaczenie w obu kontekstach. W pierwszym odnoszę się o Bogu jako o istocie doskonale moralnej, a w drugim mówię tylko, że mój samochód działa prawidłowo. Hebrajskie słowo funkcjonuje w ten sam sposób i niekoniecznie oznacza, że coś jest doskonałe, bez grzechu i śmierci. W niektórych miejscach Biblii oznacza po prostu:

  • piękny (Rodz 26: 7),
  • satysfakcjonujący wiek śmierci (Rodz 25: 8),
  • miejsce w Kanaanie, które się podoba (Rodz 20:15),
  • odpowiednie cielę (Rodz 18: 7) i tak dalej.

Podobnie jak w przypadku angielskiego [czy polskiego] słowa dobry, słowo hebrajskie należy rozumieć w kontekście jego użycia. Zatem pytanie, które musimy sobie zadać, brzmi: w jaki sposób słowo dobry jest używane w Rodz 1?

Dobry jako funkcja

Nic nie wskazuje na to, że ma to oznaczać doskonałe, nieśmiertelne, błogie stworzenie. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę ogólne twierdzenie Rodz 1, omówione w części 1, nie wydaje się to być celem autora, ponieważ jest on bardziej skupiony na tym, jak Bóg przypisał funkcje i nadał cel kosmosowi. Faktycznie, jeśli spojrzymy na Rodz 2, możemy zobaczyć, jak to słowo było rozumiane w pierwszych rozdziałach tej księgi, i że w rzeczywistości jest bardziej zgodne z funkcjonalnym zrozumieniem Rodz 1. Rodz 2:18 mówi: Niedobrze jest człowiekowi, gdy jest sam. Uczynię mu pomoc odpowiednią dla niego. Hebrajski termin oznacza, że mężczyzna nie funkcjonuje właściwie sam i nie będzie prawidłowo pracował w ogrodzie bez kobiety u jego boku. Jak mówi John Walton: „Ten werset nie ma nic wspólnego z moralną doskonałością czy jakością stworzenia – jest komentarzem dotyczącym funkcji. Kondycja człowieka nie jest funkcjonalnie pełna bez kobiety. W ten sposób w Rodz 1 powtarzający się zwrot było dobre wyrażał funkcjonalną gotowość kosmosu dla ludzi. Czytelników zapewniano, że wszystkie funkcje działają dobrze i zgodnie z Bożymi celami i wskazówkami „. (The Lost World of Genesis One, strona 50)

Zatem biorąc pod uwagę to, co omówiliśmy w części 1 tej serii i bezpośredni kontekst Rodz 2, kiedy w Rodz 1 jest mowa o tym, że Boże dzieło jest dobre, Bóg zauważa, że teraz działa ono tak, jak powinno i nie jest już bez funkcji. Jak mówi Abraham Kuruvilla, „(…) dobry oznacza optymalne funkcjonowanie; zatem niedobry (pierwszy taki stan w Piśmie Świętym) wskazuje na funkcję mniej niż optymalną „. (Genesis: A Theological Commentary for Preachers, strona 60)

Lub, jak mówi John Hill, „słowo dobry odnosi się do wartości, celu lub funkcji czegoś. Świadczy to o tym, że przedmiot, o którym mowa, spełnia swój zamierzony cel. Innymi słowy, światło [dnia 1] spełniło swoją funkcję”. (Foundations: A Commentary of Genesis 1-10, strona 75)

Nic tu więc nie wskazuje, że stwierdzenie stworzenie jest bardzo dobre, oznacza, że nie brakowało cierpienia, rozkładu ani śmierci.

Panowanie i poddanie

Co więcej, faktycznie mamy silną wskazówkę, że przynajmniej śmierć i cierpienie już istniały i były częścią przykazań Boga. Joshua John Van Ea napisał rozprawę zatytułowaną Śmierć i ogród, w której szczegółowo przyjrzał się przykazaniom, które Bóg dał ludziom pod koniec Rodz 1.

Kreacjoniści młodej ziemi mają tendencję do skupiania się na wersecie 29, gdzie Bóg mówi, że dał ludziom każdą roślinę wydającą nasiona i owoce na pożywienie. Jednak Van Ea zwraca nam uwagę na poprzedni werset – 28, w którym ludzie są wezwani do poddania sobie i panowania nad rybami morskimi, ptactwem niebios i wszystkimi żywymi zwierzętami na ziemi. Hebrajskie słowa oznaczające poddanie i panowanie mają silniejsze konotacje, niż nam się wydaje.

„Po dokładnym przestudiowaniu tych wersetów okaże się, że pojęcia wegetarianizmu i pokoju między zwierzętami nie wynikają z samego tekstu. Zamiast tego, wezwanie ludzkości do poddania i panowania w Rodz 1:28-30 wskazuje na obecność jakiejś formy walki i najprawdopodobniej zezwala na wykorzystywanie zwierząt jako źródła pożywienia. Tak więc te teksty są zgodne z ogólnym poglądem widzianym w innych miejscach biblijnego przekazu – że jedzenie mięsa jest błogosławieństwem”. (Strona 194)

Pierwsze słowo oznaczające poddanie pojawia się jeszcze 13 razy w Biblii. W 6 przypadkach odnosi się do podboju wrogich ziem podczas wojny, 5 razy do zniewolenia, raz jest używany jako zwrot określający napaść seksualną, i raz deptanie pod stopami.

Drugie słowo określające panowanie jest również dość „surowe”. Van Ea zauważa, że w całej Biblii słowo to „nie jest używane w odniesieniu do kogoś, kto panuje nad swoim własnym ludem, chyba że panowanie to obejmuje jakiś rodzaj ucisku lub niesprawiedliwości”. (Strona 210)

Konotacje tego słowa odnoszą się do panowania, w którym ci, którzy są rządzeni, znajdują się w nieprzyjemnej sytuacji. Innymi słowy, gra końcowa dla zwierząt nie jest przyjemna, co skutkuje zniewoleniem i śmiercią. Jak mówi Van Ea: „Skupiają się na zdobywaniu i sprawowaniu władzy nad innymi, na wezwaniu do podboju i panowania. W tych słowach [poddanie i panowanie] ludzie mają pozwolenie na wykorzystywanie zwierząt do swoich celów”. (Strona 200)

Tak więc zwierzęta zostały oddane do pełnego użytku ludzkości i ma to sens w słownictwie wersetu 28. Sensowne jest mówienie o poddaniu i panowaniu nad określonymi zwierzętami używanymi do udomowienia, ale w jaki sposób rządzimy i dokonujemy podboju ryb morskich, ptactwa niebios i wszystkich innych zwierząt na lądzie? Wynika z tego, że w starożytnym otoczeniu możemy zabijać i wykorzystywać również dzikie zwierzęta, a jedynym sposobem, w jakim ludzie używali zwierząt nieudomowionych, było jako pożywienie. Wydaje się więc, że w tym fragmencie [Rodz 1:28] na użytek ludzkości oddane są wszystkie zwierzęta, a w następnym [Rodz 1:29], oprócz zwierząt dodane są też warzywa i owoce jako pożywienie.

Jak mówi Peet Van Dyk, „[…] bezpośredni kontekst hebrajskich słów „kbš” (poddawać / tłumić) i „rdh” (panować / deptać) nie może być w żaden sposób złagodzony. Nawet Tucker (1997:7) przyznał, że termin poddanie jest czasownikiem potencjalnie gwałtownym, odnoszącym się do „deptania pod nogami” w absolutnym ujarzmieniu. To samo słowo jest użyte w Joel 4:13 dla określenia wytłaczania w winnicy (Koehler & Baumgartner 1958: 875).” (Challenges in Search for an Ecotheology, strona 190) [od tłumacza: najlepiej oddaje to przekład Biblii Ekumenicznej Zapuśćcie sierp, bo dojrzało ziarno! Przyjdźcie i depczcie, gdyż pełna jest tłocznia, przelewają się kadzie, bo wielka jest nieprawość narodów.]

Jednak zanim przyjmiemy, że mamy do czynienia z okrucieństwiem wobec zwierząt, musimy pamiętać, że ten werset powinien być również rozumiany w świetle kontekstu całego Pięcioksięgu. Na przykład, w Księdze Wyjścia i Księdze Powtórzonego Prawa zalecenia o jedzeniu mięsa są również powtórzone, ale dzieje się to w kontekście traktowania zwierząt z szacunkiem, a nawet zapobieganiu ich wyginięcia. To, co prawdopodobnie dzieje się w Rodz 1, jest niczym więcej niż zgodą na spożywanie mięsa i wykorzystywanie zwierząt, ale biorąc pod uwagę prawa Pięcioksięgu, nie oznacza to, że tortury na zwierzętach lub okrucieństwo byłyby dozwolone.

Zanim przejdę dalej, chciałbym poruszyć kwestię teologiczną, jaką niektórzy mogą mieć na temat przyszłego królestwa. Wielu może nie podobać się pomysł, że pozwolono nam wykorzystywać zwierzęta i jeść mięso, ale musimy pamiętać, że związek Boga z ludzkością był postępowy. Na przykład Jezus nauczał, że prawo rozwodu było dozwolone na mocy prawa mojżeszowego, ponieważ serca ludzi były twarde, więc było to tymczasowe rozwiązanie ze względu na grzeszny stan ludzkości i nie jest to to, co Bóg zamierzał dla przyszłego królestwa. Podobnie, jest całkowicie możliwe, że po zmartwychwstaniu nie będziemy już musieli jeść mięsa, a prawo do jedzenia mięsa zwierzęcego jest tymczasowym przydziałem w naszym obecnym stanie duchowym. Tak czy inaczej, hebrajska składnia Rodz 1 wyraźnie sugeruje, że ludzie mogli zniewalać i zabijać zwierzęta, nawet jeśli jest to tylko tymczasowe prawo, jednakże na potwierdzenie tego będziemy musieli poczekać.

Ujarzmianie stworzenia

Drugą implikacją tego wersetu jest to, że stworzenie wciąż potrzebuje ujarzmienia. Jeśli ziemia była pierwotnie rajem bez bólu i cierpienia, dlaczego Bóg miałby nakazywać ludziom dokonanie podobnego do wojny podboju Jego doskonałego królestwa? Takie wezwanie byłoby wymagane tylko wtedy, gdyby stworzenie wciąż było dzikie i nieokiełznane oraz potrzebowało odpowiedniego władania. Idea, którą Bóg daje ludziom w Rodz 1, jest taka, że stworzenie nie jest w stanie doskonałości i jesteśmy powołani przez Boga, aby pójść i je oswoić.

Jak mówi Thomas Keizer: „Wykorzystanie [słowa poddanie] oznacza, że Ziemia musi zostać podporządkowana, czym logicznie sprawia wrażenie, że coś w stworzeniu wymaga takiego działania. Ale ten pogląd jest sprzeczny z niemal powszechnym założeniem, że Boże stworzenie było doskonałe w tym sensie, że nie można go było poprawić lub dokończyć; jednakże charakterystyka Bożego stworzenia nie jest czymś, co jest nie do poprawienia i skończone, ale raczej jako wciąż wymagające dalszego działania lub rozwoju”. (Genesis 1-11: Its Literary Coherence and Theological Message, strony 67-68)

Tak więc, jak zauważa Terence E. Fretheim, wezwanie w wersecie 28 jest skierowane do ludzkości, aby współpracowała z Bogiem w przekształcaniu nieuporządkowanego kosmosu w uporządkowany stan. (God and the World in the Old Testament, strona 44)

Mówiąc najprościej, Bóg nie stworzył idealnej planety dla swoich ulubieńców – ludzi, aby nigdy nie cierpieli i nie brudzili sobie rąk, ale dał ludzkości konkretne wyższe powołanie, by przyłączyła się do Boga w jego wysiłkach ujarzmienia i uporządkowania chaotycznego kosmosu. To pasuje do jednego z głównych tematów całej Biblii, zwłaszcza Nowego Testamentu, gdzie Jezus wzywa nas do wypełnienia wielkiego posłannictwa, a nie do siedzenia na uboczu i czekania, aż On rozwiąże wszystkie nasze problemy. Bożą wolą i przeznaczeniem dla ludzkości zawsze było współdziałanie z nami w pracy, którą należy wykonać. Nie było pierwotnym planem opiekowanie się nami w bezpiecznym ogrodzie, w którym nigdy nie musielibyśmy myśleć ani ciężko pracować.

Obraz Boga

To bardzo pasuje do pojęcia oznaczającego być obrazem Boga. Nakręciłem osobny film na ten temat, ale omówię go poktrótce ponownie. Wielu współczesnych ludzi przyjmuje, że bycie stworzonym na obraz Boga jest szczególnym statusem ontologicznym lub szczególnym stworzeniem, ale nie tak było w starożytnym świecie. Na przykład w Biblii nie ma ontologicznego rozróżnienia między ludźmi a zwierzętami. Mówi się, że zarówno ludzie, jak i zwierzęta posiadają ciało, nephesh, mają duszę i są stworzeni przy użyciu tych samych czasowników. Księga Koheleta 3 mówi, że człowiek nie jest czymś innym niż zwierzęta. Dlatego Biblia nigdy nie rozróżnia żadnej ontologicznej różnicy między człowiekiem a zwierzęciem.

Po drugie, jak zauważyliśmy w poprzednim filmie z tej serii, słowo bara najprawdopodobniej odnosi się do wybierania lub przydzielania odpowiednich funkcji. Tak więc Bóg stwarzając człowieka na swój obraz wybrał go w określonym celu, a mianowicie, aby panował nad ziemią, zawarł z Nim przymierze i współpracował z Nim.

Michael Heiser zauważa, że składnia hebrajska w Rodz 1:26-27 jest prawdopodobnie rozumiana jako zdominowana przez czasowniki. Innymi słowy, chodzi o to, że Bóg wzywa nas, abyśmy Go obrazowali. Heiser ujmuje to w ten sposób: „Jeśli myślimy o obrazowaniu jako o czasowniku lub funkcji, to takie tłumaczenie ma sens. Jesteśmy stworzeni, aby naśladować Boga, być Jego obrazami. Tym właśnie jesteśmy z definicji. Obraz nie jest naszą zdolnością, ale statusem. Jesteśmy przedstawicielami Boga na ziemi. Być człowiekiem to obrazować Boga”. (The Unseen Realm, strony 42-43)

Ku naszemu zdziwieniu jest to w rzeczywistości radykalny pomysł, który atakował otaczające kultury tamtych czasów. John Walton zauważa, iż na Starożytnym Bliskim Wschodzie to król był postrzegany jako wywyższony ponad resztę ludzkości, aby funkcjonować jako obraz bogów. Jednak Księga Rodzaju 1 zaprzecza tej idei uprzedzeń i twierdzi, że wszyscy ludzie są obrazem Stwórcy, mężczyźni i kobiety, wszyscy są równymi przedstawicielami Boga.

J. Richard Middleton mówi: „Kiedy wskazówki zawarte w tekście Księgi Rodzaju są brane razem z porównawczymi badaniami starożytnego Bliskiego Wschodu, prowadzą one do tego, co moglibyśmy nazwać funkcjonalną, a nawet misyjną – interpretacją obrazu Boga w Rodz 1:26-27 (w przeciwieństwie do interpretacji substancjalistycznych lub relacyjnych). W tym tekście imago Dei wyznacza królewski urząd lub powołanie istot ludzkich jako reprezentantów i przedstawicieli Boga na świecie, którym przyznano władzę uprawniającą do udziału w panowaniu Boga lub w zarządzaniu ziemskimi zasobami i stworzeniami”. (The Liberating Image, strona 27)

Ta idea, że ludzie są obrazem Boga, odnosi się również do poglądu o inauguracji świątyni z Rodz 1. W typowej starożytnej konstrukcji bliskowschodniej świątyni, po ukończeniu budowy świątyń, wprowadzano wyryty wizerunek bóstwa. Podobnie, w Rodz 1, po zbudowaniu światyni i zanim Bóg w niej zamieszkuje, zostaje zainstalowany obraz Boga, z tym że tutaj jest nim cała ludzkość. To prawdopodobnie kolejna polemika z otaczającymi kulturami pogańskimi. Martwe i słabe pogańskie bóstwa potrzebują niemych i bezużytecznych bożków w swoich świątyniach, ale żywy Bóg, który stworzył cały kosmos jako swoją świątynię, nie potrzebuje takich bezużytecznych bożków, żywy Bóg ma żywy obraz w całej swojej świątyni.

Mark Smith mówi: „… to słownictwo w Rodz 1:26-28 może reprezentować ukrytą polemikę skierowaną przeciwko tworzeniu obrazów. Najwyraźniej ludzkość służy jako żywy obraz Boga Izraela i prawdopodobnie domniema, że obrazy przedmiotów wykonanych przez człowieka stanowią nieżywe symbole martwych bogów. ” (The Origins of Biblical Monotheism, strona 171)

JHWH jedyny Bóg

W rzeczywistości uczeni debatują, czy w Rodz 1 mogą istnieć inne ukryte polemiki.

Na przykład, słońce i księżyc nazywane są większymi i mniejszymi światłami. Wydaje się, że jest to dziwny dobór słów, dopóki nie zdamy sobie sprawy, że określenia słońce i księżyc w starożytnym świecie były równoznaczne z imionami bóstw, w które wierzono. Autor Rodz 1 odmawia nawet przyznania, że to bóstwa stoją za tymi ciałami niebieskimi i zauważa, że są one po prostu światłami rządzonymi przez jedynego Boga, którego powinno się uznać.

Bogu jest również przypisywana moc, którą inne kultury przypisywały swoim bóstwom. Zamiast Marduka rozdzielającego wody, tu jest Pan. Zamiast Ptah przywołującego rzeczy do istnienia, tu jest Pan. Zamiast Baala budującego kosmiczną świątynię, tu jest Pan. Zamiast zapewniającą płodność Isztar, dowództwo i zaopatrzenie pochodzą od Pana. Rodz 1 mogła być bezpośrednim atakiem na pogańskie kultury tamtych czasów w celu głoszenia, że to Bóg Izraela uczynił to wszystko sam. Chodzi o to, że żadne bóstwo nie może się nawet równać z wielkością, jaką jest JHWH.

Rzeczywiście, jest to główny temat, który próbuje nam przekazać autor Rodz 1. Ogłasza JHWH jako jedynego Boga, który może rządzić kosmosem i żadne inne bóstwo nie jest warte uznania. To Pan, który jest jedynym Bogiem, panuje i cała ludzkość jest powołana, aby Go obrazować. To On ustanowił swoją kosmiczną świątynię nad całym stworzeniem, a ludzkość została wezwana do Jego boku, aby wspólnie zaprowadzić w kosmosie porządek. Temat ten jest kontynuowany w następnym rozdziale, Księdze Rodzaju 2.

Źródła:

John Walton – Ancient Near Eastern Thought and The Old Testament, Second Edition

John Walton – The Lost World of Genesis 1

Kenneth A. Matthew – The New American Commentary: Genesis 1:1 – Genesis 11:26?

John Sailhamer – Genesis Unbound

Abraham Kuruvilla – Genesis: A Theological Commentary for Preachers

John H. Hill – Foundations: A Commentary of Genesis 1-10

Joshua John Van Ee – Death and the Garden

Robert Alter – The Hebrew Bible: A Translation with Commentary

Peet Van Dyk – Challenges in Search for an Ecotheology

Thomas Keiser – Genesis 1-11: Its Literary Coherence and Theological Message

Terence E. Fretheim – God and World in the Old Testament

Michael Heiser – The Unseen Realm

J. Richard Middleton – The Liberating Image

Mark S. Smith – The Origins of Biblical Monotheism

Artykuł ten został przetłumaczony z języka angielskiego ze skryptu do wideo dostępnego na YouTube pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=7t-7exqSLpw&t=333s

Michael Jones jest założycielem i dyrektorem organizacji non-profit „Inspiring Philosophy”(Inspirująca Filozofia) i zajmuje się głównie badaniami z zakresu filozofii, historii i nauki, aby odpowiedzieć na głębokie filozoficzne pytania dotyczące wszechświata i naszego indywidualnego postrzegania życia. Opublikował mnóstwo prac badawczych na swoim kanale YouTube „Inspiring Philosophy”, w których zbiera i analizuje dane oraz udostępnia je w formie zrozumiałej dla wszystkich zainteresowanych, aby każdy mógł wyciągnąć rozsądne wnioski z różnych filozoficznych dylematów. Niektóre z jego najbardziej godnych uwagi prac obejmują prezentowane przez niego badania nad mechaniką kwantową i jej wskazaniem na teistyczny światopogląd, serię filmów o Księdze Rodzaju 1-11, obronę zmartwychwstania Jezusa oraz filmy dotyczące problemu zła i piekła.

Strona https://inspiringphilosophy.org/

YouTube https://www.youtube.com/user/InspiringPhilosophy